środa, 18 czerwca 2008
Czy ja już pisałam że kocham lumpeksy...?

A to wszystko za 27 zł.................. :))))

poniedziałek, 12 maja 2008
Frida :)

 

22:17, filum_lanae , ogoniaste
Link Komentarze (7) »
sobota, 29 marca 2008
Knitted Babes :)))

Nareszcie przyszły !!!! Dwie cudne książki z wzorami na lalki, ubranka oraz niesamowite maskotki, m.in. konia, jednorożca, szczura-pirata, zwierzątka morskie...

Ale się cieszę :)))) Kamila, dziękuję za pomoc :)))))


W Babes zakochałam się dzięki temu blogowi: http://knittedbabes.blogspot.com/

10:47, filum_lanae , technika
Link Dodaj komentarz »
Blogowa Strzelanka
Zostałam zaproszona do zabawy blogowej przez ania_1976 - http://szydekowanie.blox.pl/html

A oto zasady "strzelanki":

1. Podać linka do bloga osoby, która Cię "ustrzeliła".
2. Napisać na swoim blogu zasady zabawy.
3. Wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na swój temat.
4. "Ustrzelić" kolejne 6 osób.
5. Uprzedzić wybrane osoby zamieszczając komentarze na ich blogach.

Moje historyjki...
1) Kiedyś jechałam autobusem z moimi dwoma solidnymi szczurami-albinosami. Chłopaki grzecznie siedziały w mojej torbie, czasem tylko wysuwały łepki i rozglądały się. Obok mnie usiadła pewna kobitka. Też ciekawie zerkała na dwa białe puchate stworki. W pewnym momemncie pyta:
- To piesek...?
- Nie, to nie piesek - odpowiadam.
- Króliczek!!!
- Nie proszę pani, to nie króliczek.
- No to co to jest...?
- Szczur.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAA.......
I uciekła :)

2) Zaprosiłam kiedyś Bardzo Ważnego Gościa do domu. Wysprzątałam chałupę na błysk i dumna z siebie zapomniałam zamknąć moich ogonków... Siedzimy sobie z Gościem przy herbatce, rozmawiamy i Bardzo Ważnych Sprawach... i nagle zamarłam. Przez całą długość kuchni drepcze mój szczurek ciągnąc za sobą zeschniętego pieroga... Nie dało się też ukryć się że jedyne miejsce z którego mógł go wyciągnać była szafka na buty (czyt. Idealne Miejsce na Szczurze Zapasy).

3) W czasie studiów, na któryś zajęciach rozmawialiśmy o trudnościach jakie czekają archeologów w przyszłości. Moim zdaniem najtrudniejsze będzie określanie różnic wieku na podstawie warst, gdyż wszystko będzie na jednym poziomie, np. współczesne nam wieżowce, jak i piramidy GRECKIE. Przez dłuższą chwilę nikt, nawet prowadzący się nie zorientował.........

4) Mój małżonek miał kiedyś długie włosy (i kręcone do tego :))) ). W tym czasie woził w wózku swoją malutką siostrzyczkę. Nic dziwnego chyba że wolali za nim: "Proszę PANI, dziecko zgubiło zabawkę." :DDD

5) Nie znam się zupełnie na polityce, nie interesuje mnie to cudo. Jednak kiedyś baaardzo przejęłam sie wyborami. Do tego stopnia że wstałam w środku nocy, wyszłam z pokoju... Moja mama obudziła i zapytała dokąd idę. Na co podobno odpowiedziałam "Idę głosować na... "(pozwólce że pominę nazwisko kandydata). Ja tego nie pamiętam wogóle... :)))

6) Wyszłam za maż w czasie studiów. Ponieważ zaczęłam wtedy drugi kierunek, zdarzało się że chodziłam na zajęcia I czy II roku. Wiekszość wykładowców bardzo się dziwiła że "w tym wieku" mam już męża - szczególnie że nie wyglądałam na starszą niż osoby z tamtego rocznika. Najbardziej zdziwił się pan który chciał żebyśmy przynosili usprawiedliwienia nieobecności od... rodziców :))) Gdy spytałam czy może być wystawione przez męża to stwierdził że sobie z niego kpię, bardzo się zdenerwował i chciał mnie wyrzucić z zajęć. Dopiero gdy mu udowodniłam swój stan cywilny zaprzestał wymyślania takich głupot :)


A ja do zabawy zapraszam:

http://igawroc.blox.pl/html
http://vampiroknit.blox.pl/html
http://anqu.blox.pl/html
http://nesia.blox.pl/html
http://aktywnyblog.blox.pl/html
wtorek, 05 lutego 2008
Rozliczenia podatkowe za rok 2007 - do 25.04.2008

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105294

Karolinę znam osobiście. Jest księgową i osobą bardzo zaangażowną w pomoc zwierzakom. Ma uratowaną przed schroniskiem sunię oraz stado ogonków - z interwencji, laboratorium, wyrzuconych na ulicę... Opiekuje się też szczurkami czekającymi na adopcję. Uczestnicząc w Jej akcji można pomóc zwierzakom...
poniedziałek, 04 lutego 2008
kolejne chusty i czapeczka :)

Jestem uzależniona od dziergania chust :) Ledwo skończyłam dwie kolejne, a już w
planach nastepne... na następne dwie czeka już włóczka :)))))

Zielona z Carmen Red Hear - poszło 30 dag. Frędzle z Czterdziestki.

Brązowa- rudo - złota z Basi, zużyłam na nią dokładnie 20 dag (zostało kilka cm nitki).

Czapeczka z Czterdziestki.

Jest jeszcze do kompletu beret ala rasta... ale jakoś zdjęcia mi nie wyszły, wstawię później.

20:01, filum_lanae , moje prace
Link Dodaj komentarz »
kolejne maluszki uratowane z laboratorium :)

4-tygodniowe dziewczynki... Czy nie są śliczne...???

19:59, filum_lanae , ogoniaste
Link Komentarze (5) »
środa, 16 stycznia 2008
Poświątecznie :)

Kilka ozdób z mojej choinki... Tylko tyle, bo mam ostatnio foto-wstręt, czyli po prostu nie chce mi się robić fotek. Samych gwiazdek było ponad 50, kilka aniołków i bałwanków (których znacznie ubyło po wizytach gości :DDD ).

15:45, filum_lanae , moje prace
Link Komentarze (1) »
piątek, 28 grudnia 2007
Oliwka i inne... :)

Dziś chciałabym pochwalić się moimi ślicznościami... :)))

Na pierwszej fotce mordzia Oliwki - mojej paskudnej, wrednej, złośliwej szczurzycy. Aż trudno uwierzyć, taka jest słodka... ;)

A tu całe moje stadko razem... tak ich wzieło na grupowe przytulanie :)

Mała dzielna Sara. Spędziła kilka dni w terrarium węża, bez wody i pożywienia. Wcześniej widziała jak wąż pożera żywcem jej rodzinę... Na szczęścią ją udało się zabrać zwyrodnialcom - poniewać wąż jej nie zjadł, chcieli wyrzucić na śmietnik...

Sara z moją Kasjaną - córką laboratoryjnej Penelopy. Udało się zabrać ciężarną matkę, która jako odpad z hodowli miała trafić do spalarni. Ponieważ Penelopa była o wiele za młoda by być mamą, jej dzieci urodziły się za wcześnie, z licznymi wadami - porażenie mózgowe, wodogłowie, ślepota. Kasjana jest zdrowa, ale bardzo drobniutka.

16:31, filum_lanae , ogoniaste
Link Komentarze (4) »
sobota, 15 grudnia 2007
szalikowo i roboczo...

Ostatnio szydełkuję prawie wyłącznie gwiazdki i aniołki (zdjęcia później). A w tak zwanym "międzyczasie"...........

Czerwony szaliczek jest z Miry - genialna faktura trawki. W zasadzie nie jest całkiem czerwony, bo nitka prowadząca jest czarna :) Dziergałam na drutach nr 5 mm, poszło 7 dag.

Szalik z Carmen (Red Heart) jest gwiazdkowym prezentem dla Przyjaciela Domu. Kolor na zdjęciu przekłamany, naprawdę to piękna ciemna zieleń... Dobrze że poszło tylko 20 dag, bo 30 dag zostało mi na chustę :) Druty nr 6mm są idealne do tej włóczki, choć na banderoli podają nr 7-8 mm...

Sweterek zaczęłam z Tweedu. Kupiłam go okazyjnie i okazał się strzałem w dziesiątkę. Śliczna włóczka, bardzo miękka i wydajna. Sweterek robię szydełkiem nr 3 mm wg wzory z "Małej Diany" 3/2007 (model 1).

17:57, filum_lanae , moje prace
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Zakładki:
Robótkujące
Różne takie
Scrap
Smaczne
Swap
Ulubione fora robótkowe
Wspólne robótkowanie
Wzory - szycie
Zbiory wzorów