niedziela, 29 lipca 2007
róbótkowe (nie)postępy...
Ostatnio dużo pracuję - choć nie mogę narzekać ;) Można to bowiem uznać za pewien rodzaj robótkowania... choć szydełko musiałam zamienić na pędzelek. Maluję Kubusie Puchatki, księżniczki, rybki, biedronki, motylki...
Oczywiście moje robótki leżą odłogiem. Szczególnie śliwkowa spódnica, przy której straciłam już dwa szydełka... jedno złamałam, drugie zgubiłam. Zrobiłam za to serwetka i małego elfika dla Babci :) Musze tylko pozszywać laleczkę i oczywiście zrobić fotki. Ponieważ w międzyczasie złapałam jakąś infekcję, wymyśliłam sobie torebkę którą mogłam szydełkować leżąc... właśnie kończę.
Oczywiście z moich mocnych postanowień "nie zaczynać kolejnej robótki póki nie skończę pozostałych" jakoś nic nie wychodzi. W tej chwili mam do skończenia:
- śliwkową spódnicę
- torebkę z brązowej wełny
- elfika dla Babci
- ciepły sweterek z wełny z odzysku (2 zł!!!)
- wykończyć przed Gwiazdką wyszywany obrus
- sweter dla męża
- halki do dwóch spódnic
- motyla
- damy
A tu już kolejne zakupy... 3 motki ślicznej czarnej Sonaty. Oczywiście z planowanej bluzki nic nie wyjdzie - nie mam jakoś przekonania do ich wykonania (tj. mam silne przekonanie przy zakupie włóczki, potem jakoś mija). Będzie kolejna spódnica... choć mam problem z wyborem oczywiście ;)
W planach mam jeszcze:
- szalik z pięknej szarej puchatej wełny (lumpeks)
- torebka... albo dwie
Oczywiście im więcej wzorów oglądam tym więcej rzeczy planuję zrobić... tyle że doba ma tylko 24 godziny :((( A ja uwielbiam zaczynać robótki.......
niedziela, 01 lipca 2007
a to nałogowa dziergaczka...

.. czyli ja... ;)

Ps. Czy ktoś zgadnie co oznacza "filum lanae"...?

Dla Douche ;)

Oto próbka ze Stokrotki - na specjalne zamówienie ;)

Jak widać walnęłam się w ilości słupków...

A to kawałek mojej nowej spódnicy :)))

16:58, filum_lanae , moje prace
Link Komentarze (2) »
spódnica...

Zabrałam się za kolejną spódnicę... Kupiłam kilogram (!) śliwkowego Kotka Wiskozowego. Oczywiście zostanie z niego co najmniej połowa, niestety określanie ilości potrzebnej włóczki trochę u mnie kuleje :( Aha, polecam do tej włóczki szydełko nr 3, a nie jak na na banderoli 3,5 mm.

Wracając do spódnicy... oto zdjęcie z Osinki oraz wzór na nią.

Robótka idzie szybko i przyjemnie, choć nie obywa się bez problemów - ale to tylko moja własna zasługa: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15333&w=65159886

Oczywiście w oryginale włóczka i szydełko są duże grubsze, ale cóż... z Kotka Wiskozowego wychodzi super............

Poza tym coś czuję że uzależnię się od robienia spódnic... ;) Strasznie, strasznie podoba mi się ta zabawa. Właśnie siedzę i ściągam spore ilości nowych wzorków... i nie mogę się doczekać aż będę mogła zacząć kolejną... chyba z 10 fajniutkich już upatrzyłam. Od teściowej dostałam sporo kłębuszków bawełny w pięknych pastelowych barwach, będzie na następną kieckę...

A w międzyczasie wyszydełkowałam 2 spore torby, panienki na prezenty, kilka motyli i połowę bolerka z Sonaty...

Zakładki:
Robótkujące
Różne takie
Scrap
Smaczne
Swap
Ulubione fora robótkowe
Wspólne robótkowanie
Wzory - szycie
Zbiory wzorów